Filmy Sf

January 21, 2010

Bieszczady

by antoniohatfield1979

Rozkladajace sie złota gold ludzkie ucho. Dobra, ale moje ucho? Spojrz tylko! Nie mowiles nic o cena sklep odpadaniu uszu! uncja sztabki uncja dolar Masz jeszcze jedno. Bycie upiorem ma wiecej plusow niz minusow. Jakich plusow? Przyklej mi z powrotem ucho! Wstapie do zwiazku potworow i bede ubezpieczony w Niebieskim Krzyzu? W Niebieskiej złota inwestycyjne Tarczy. Ukrywalem sie w roznych dziurach To prawdziwa okazja. Moj wuj Silas jest wlascicielem. Co sie tu dzieje? Julius, czy to ty? - Tak, to ja. - Ty tchorzliwy gnojku. Powinienem ci zloic skore za to, ceny dolara ze mnie zostawiles. - Nie dasz wiary, co widzialem. - Niekoniecznie. Nikt mi nie wierzy. A ja wiem, co to wilk! - Co sie tu dzieje?! - Ja tylko Co to cena dolar za jeden? - To moj szef. - Masz robote? Co ceny monety sobie wuj mysli? Oczywiscie, ze mam robote! złoto monety - Potrzebna mu kryjowka. - Podwajam czynsz. - Co takiego? - Potrajam go. - Zauwazyles, ze nie masz ceny srebra ucha? - To sztuczka, nad ktora pracuje. Nie moze wuj potroic czynszu. Ta noc zaczela sie parszywie, ale konczy sie nie najgorzej. Ja nikomu nie odmawiam. Witam w naszej dzielnicy.

smieci wywoza we wtorki. Bog kocha i pana, i mnie. Dobranoc. Dobrze, ze na mnie wpadles. Ustawie cie jak złota monety trzeba. Dopilnuje, aby wszystko, co robimy szlo jak z platka. Po pierwsze, jestes w Brooklynie, wiec czas pozbyc sie tej trumny. Slyszales o futonach? uncja PLN Sa lzejsze, wygodniejsze, dobre do spania i na numerki. Pieprzac sie uncja monety na tym, podrapiesz sobie tylek. Zapamietaj sobie kilka rzeczy. Jeden - nie siadaj na mojej trumnie. Dwa - chce dzis znalezc te laske! Nie ma sprawy. Jeszcze cos? Nie lubie luster! Zrozumialem. Moze ja naprawde wariuje. Badaczka zjawisk nadprzyrodzonych nie zyje Co sie ze mna dzieje, mamo? Tu cena sprzedaż nie chodzi tylko o ciala złota kursy czy o to ucho. Mam przeczucie.

Ty zawsze masz przeczucia, a co ja ci powtarzam? “Pracujemy wedlug regul”. A jak do tej sprawy nie odnosi sie zadna regula? Intuicja to złoto kupno nie jest taka zla rzecz.

Mamy postep w tej sprawie z frachtowcem. Dwa trupy na Bates Street. Jeden gosc rozerwany na ceny pallad strzepy. złote PLN - A drugi? - W jednym kawalku, - ale wyrwano mu serce. złote lokacyjne - Dwie złota bielik przecznice od portu. - Bardzo dobrze. - A co złota dolar z dziennikiem pokladowym? Uczeni uncja notowania z uniwerku nie dali rady, wiec wyslali go do dr Zeko. To podobno jakis specjalista. - Zeko. Gdzie złota platyna mieszka? - 315 South Rockaway. To ponura dzielnica. Z czego ten cena dolara Zeko ma doktorat? Nie wiem, moze z kardiologii. - Chodzmy to sprawdzic. - A moja kawa? Wez ja ze soba. Pospiesz sie. Pani kapitan, oto najnowsze dane na temat tego frachtowca.

Zeko, tak? Telefon do informacji z glowy. Mam adres ceny sklep i przekaske.

Pycha! Rozwoj sytuacji byl zadawalajacy. Wizja Rity, uncja NBP lezacej bez zycia w mojej trumnie, byla oczywistym znakiem, ze byla mi uncja dolar przeznaczona. Nawet moj upior spisywal sie jak na upiora przystalo, gdy przeklete slonce zmuszalo mnie do schronienia sie złota platyny w ceny srebra trumnie. W zamian za złote monety swe uslugi korzystal z dobrodziejstw bycia upiorem - ceny pallad moze kiedys zostanie nawet wampirem - z niewielkimi skutkami ubocznymi. Cholera! Co Co ty tu Co ty tu robisz? - Widzi mi sie, ze masz trad. - Nie mam zadnego tradu. To co wuj mysli o tych cena monety czterech kolkach? Cale szczescie, ze to automatyk, bo cena PLN nie starczyloby ci rak, cena monety złota platyny zeby rownoczesnie złote jubilerska zmieniac biegi i kierowac. - Wesele? - Pogrzeb. - Madrze pomyslane.

- uncja trojańska Wiedzialem, ze ci sie spodoba. Ja tak wygladalem w 1962 r. Taka sama złota NBP fryzura i ciuchy. Przestan mu sie naprzykrzac. Na twoim miejscu sprawdzilbym, czy masz jeszcze fiuta. Wszystko na swoim miejscu. Badzmy wdzieczni Bogu za kazdy drobiazg, nawet ten najmniejszy.

Widzi wuj? Smarkacz. Dlaczego nie uncja monety ugryzles tej laski, kiedy miales złoto jubilerska okazje, Max? Musi złota sprzedaż mi sie sama oddac. To jest Brooklyn, stary. Tutaj zdobywa sie cena PLN rzeczy za gotowke albo przemoca. W tym wypadku ja złoto jubilerska wiem o niej znacznie wiecej niz ceny srebro ona sama. Jeden taniec ze mna i bedzie moja. Tak, teraz fine4673gold to rozumiem. Tanczysz złoto monety pewnie do Hammera. Pokaz mi, ceny srebro co zrobisz, jak wejdziesz na parkiet. Pokaz mi te stare sztuczki. To niezly kawalek, stary. Czy ja tez moge zniknac w lustrze? Ostrzegam cie. Prowadz i buzia na klodke. - Zamknij sie! - Nie rob tego, kiedy prowadze! - Zamknij ceny palladu sie, do cholery! - Cholera! Prowadze - Cholera jasna! - Zafundujesz mi tetniaka mozgu.

Wyjmiesz jeszcze komus oko! Dalem te wodorosty z frachtowca do laboratorium. Podobno spotyka sie je tylko uncja sklep u wybrzezy Karaibow. Karaiby? Zanim sie urodzilam, ceny kurs moja matka przeprowadzala tam badania. Dlaczego nigdy o niej nie mowisz? W gazetach pisali, ze byla niezwykla.

Nie ma o czym mowic. Nie znalam jej.

Oszalala. Umiescili ja w zakladzie, a mnie w rodzinie zastepczej. - A jak to zniosl twoj ojciec? - Nijak. Zostal zamordowany na wyspach, zanim sie urodzilam. Szkoda, ze nie mialam szansy go poznac, ale - Chwileczke. - O co chodzi? - To chyba tu przyjmuje dr Zeko. - Odlotowe biuro. - Wiec gdzie on jest? - Nie cena PLN wiem. - Blizej niz myslicie. - Dr.

Zeko, jestem Wiem kim jestescie i po co przyszliscie. Skad przyplynal ten frachtowiec? Z jednej ze stu ceny orzeł wysepek w archipelagu na morzu Sargassowym. Z obszaru, ktory nazywacie Trojkatem Bermudzkim. - Siadajcie. - Trojkat Bermudzki? Co cena jubilerska opisuje ten dziennik? ceny kupno Podroz pelna chorob i koszmarow. - Podobno na pokladzie bylo zlo. - Zlo? Myslalem, ze wybito ich wszystkich, ale ci ludzie ostrzegaja nas zza grobu - on tu jest. On? Nosferatu. Niesmiertelny. Wampir. Bez urazy, złota USD dobry czlowieku, ale to sprawa o morderstwo, a nie polowanie na czarownice. Cala zaloga tej lajby spi w kostnicy, a nie cena notowania biega złote pallad po ulicach, gryzac ludzi. Pozory bywaja mylace, detektywie. Wampiry to rasa, a nie klub, do ktorego sie wstepuje. Tak, tak, rasa, a nie klub. - Oczywiscie! - Prosze uwazac, złoto kurs detektywie. Nie mial pan jeszcze do czynienia z tak powazna sprawa. Wampir nie ma litosci ani wyrzutow. złote orzeł Potrafi przybierac rozne ksztalty. Moglby siedziec teraz obok nas, a my o niczym bysmy nie wiedzieli. Ja bym wiedzial. Ide zadzwonic, Rita. Dobrze. Skad pan tyle wie na ten temat? ceny platyna Na wyspie, z ktorej pochodze konkurowalem z jednym z nich o kobiete. Przegralem. Zabral ja. Posluchaj uwaznie tego, co ci poradze. Nie trac wiary, Rito. Wiem tylko, ze bedzie ci ona potrzebna. Cos nie tak, kolego? - Mamy na wolnosci zabojce. - Czyzby? A co ty mozesz o tym wiedziec? Jest bardzo przebiegly, szybki - i smiercionosny. - Wiesz, gdzie on jest? Za toba. - złota pallad Tylko spokojnie. - Zaraz umre. Nie, jeszcze nie.

Filed under Uncategorized at 10:19 pm
Add a comment »

December 13, 2009

Katalog Avon

by antoniohatfield1979

Mamo, ty to potrafisz nawodnic pizze. Przykro mi, ze przegapilem najwazniejsze. Martwie sie o Jennifer. Dlaczego nie ma jej w domu? Nie wiem, gdzie jest Jennifer, mamo. Juz dawno powinna byc w domu. Nie moge sledzic Owoce! Poprosze o owoce. Ona ma te swoje humory. Nie uklada ci sie z Jennifer? Rozumiemy sie doskonale, mamo. Jestesmy jak para nastolatkow. Tato, telefon. To Needles. Tato, to do ciebie. Dobrze. Odbiore w salonie. Wsun sie. Halo. Slucham. /Czesc, wielki Marty. /Jak leci, McFly? Czesc, Needles.

Needles? /Zajrzales do mojego projektu biznesowego? Trudno mi zdecydowac, Needles. /Czego sie boisz? /Jesli sie uda, /twoje klopoty finansowe sie skoncza. Ale jesli sie nie uda, Needles, moge wyleciec z pracy. To nielegalne. A jesli Fujitsu to monitoruje? / Fujitsu nigdy sie nie dowie. To dobrze. /Wloz karte w maszyne, a ja sie zajme reszta. /Chyba ze chcesz, /zeby wszyscy w oddziale uznali cie za tchorza. Nikt nie bedzie nazywal mnie tchorzem, Needles. Nikt! /Dobrze. /Udowodnij to. Dobrze. Zgoda, Needles. Oto moja karta. Zeskanuj ja. Wchodze w to. /Dzieki, McFly. Zobaczymy sie jutro w fabryce. Cholera. /McFly! Fujitsu san. /McFly, /monitorowalem ten przekaz, /ktory wlasnie odbyles. /Jestes zwolniony! Zwolniony. Nie! To nie byla moja wina. To byl pomysl Needlesa. /A ty sie zgodziles. To byl manewr taktyczny. Chcialem go wystawic. /Przeczytaj moj faks! Nie! Prosze! Nie moge stracic pracy. Jestem zwolniony. JESTEs ZWOLNIONY! Ciezka sprawa. Co ja powiem Jennifer? Jennifer. Doktorze, tak sie ciesze, ze pana widze. Wyjdz drzwiami frontowymi. Bede tam czekal. Nie otwieraja sie.

Nie maja klamki. Przycisnij kciuk do plytki. Do jakiej plytki? Marty, co znaczy ten faks? Mamo, to taki dowcip biurowy. To zartobliwy faks. Slyszalam, jak krzyczysz. Mamo, uspokoj sie. Nie krzyczalem. Needles i ja zartowalismy sobie. /Witaj w domu, Jennifer. Stracilem prace, mamo? Zwariowalas. Jestem mloda! Jestem stara! Marty! Marty! Marty, chodz tu! Predko! Spotkala siebie starsza i doznala szoku. Nic jej nie bedzie. Wracajmy do roku 1985. Potem zniszcze moj wehikul czasu.

Zniszczy go pan? A co z natura ludzka, dokad zmierzamy i dlaczego? To zdarzenie dowodzi, ze ryzyko jest zbyt wielkie.

A zachowywalem sie odpowiedzialnie. Wyobraz sobie, ze wehikul dostal sie w nieodpowiednie rece. zaluje tylko, ze nigdy nie bede mial okazji odwiedzic mojej ulubionej epoki historycznej, Dzikiego Zachodu. Ale podroze w czasie sa zbyt niebezpieczne. Lepiej poswiece sie studiom nad inna wielka zagadka wszechswiata: kobietom.

Marty, Einie, przygotujcie sie do przemieszczenia w czasie. Udalo sie nam? Wrocilismy? Wrocilismy. Polozmy ja na hustawce. Wrocisz swoim wozem i obudzisz ja. Kiedy obudzi sie w swoim wlasnym domu, przekonasz ja, ze to byl sen. Zostawiamy ja tu? Brak orientacji pomoze przekonac ja, ze to byl sen.

Jak dlugo bedzie nieprzytomna? Nie jestem pewien. Szok byl potezny. Moze to trwac pare minut, ale raczej pare godzin. Lepiej przynies sole trzezwiace. Pan jest doktorem, doktorze. Chodzmy, Einie. Nie martw sie. Nic jej nie bedzie. Nie pamietam krat w tych oknach. OSIEDLE L YON Gdybys mnie potrzebowal, bede rozbieral wehikul w laboratorium. Dobrze. Co jest? Chwileczke. Co robisz w moim pokoju? Gwalt! Mamo! Cicho. Tato, pomocy! Stoj, draniu! Nie chce klopotow. Juz masz klopoty, smieciu. Co tu robisz? Jestem w zlym domu. Dobrze to powiedziales, sukin To moj blad. Cholerny blad! Rozerwe cie na strzepy! Uciekaj, draniu. Powiedz w tej agencji nieruchomosci, ze nie sprzedam! Nie dam sie terroryzowac! To musi byc inny rok. 26 PADZIERNIKA 1985 1985? Niemozliwe. Odloz to.

Wiec to ty jestes tym sukinsynem, ktory kradnie mi gazety. Pan Strickland. Panie Strickland, to ja, Marty. Kto? Martin McFly. Nie pamieta mnie pan ze szkoly? Nigdy w zyciu cie nie widzialem, ale wygladasz na obiboka. Tak, to prawda. Jestem obibokiem. W zeszlym tygodniu dal mi pan nagane. Szkola splonela szesc lat temu. Masz trzy sekundy, by wyniesc sie z mojego ganku z jajami w calosci.

Filed under Uncategorized at 6:27 am
Add a comment »

December 12, 2009

Wadowice

by antoniohatfield1979

Och, tak goraco. Czy tak lepiej? Tak. Podoba ci sie? Masz wspaniale rece. Dziekuje. Masz wspaniale piersi. Juz ci chlodniej? Nie, jestem coraz bardziej rozpalona. Dobra, tylko na piersiach? Wspaniala gabka! Chce byc pewny, ze schlodzimy wszystko. Z pewnoscia. Co ty robisz? Zimny prysznic. To wbrew szpitalnym przepisom. Niech sie tym zajma profesjonalisci. Nie powinienes tego robic. Odloz te gabke. To jego pierwszy dzien. Ta stara dziwka kazala mi to zrobic. Odsun sie od pacjenta! I stalo sie. Weszli jak ssalem jej sutki. Zrobiles damulce palcowe? Prosila o to. To naprawde zakrecone, jak tak teraz na to patrze. Jak trudne moze to byc? Prawda, Sam? Dave, czy moglbys dla mnie porozmawiac z Angela? Tak, moglbym. Mialem nadzieje, ze tak powiesz bo naprawde nie chcialbym wykopac was ze szkoly. Dobra, koledzy. Do zobaczenia. Ty. Mialas racje. Powinnismy sie wspolnie pouczyc. Nigdy tak nie mowilam. To niezly pomysl. Skorzystasz z moich notatek, odwale cala robote Nie skorzystam. Szczerze mowiac, mam fotograficzna pamiec. Chodzi o to, ze praktycznie wiem wszystko. Wyprobuj mnie. Nie musimy tego robic. Wyprobuj. Dobra, najszybszy ssak ladowy? Cheetah. Jakie panstwo laczy dwa kontynenty? Turcja. Mam jedno dla ciebie. Ojciec z synem jadac samochodem maja wypadek. Trafiaja do szpitala. Matka byla lekarzem. Rozumiesz? To chemia. Wow. Czulas to? Tak, to elektryzujace.

W porzadku, w kazda srode zbieraja sie studenci w 507 Obal Hall. Zapamietaj to. Co myslisz o tym? To spotkanie studenckie czy randka? Spotkanie Ja tylko zaprosilam na nie Davea. Hipotetycznie, jesli nie bedzie tam Ethana, ona nie jest w twoim typie? Nie jest w moim typie. Jej boska twarz i wspaniale piersi, odrazaja cie? Rzecz w tym, ze ma ten Czy ty czasem nie robisz sie czerwona, mowiac o tym gosciu? Jestes czerwona jak burak! Nie to mnie martwi. A co? To facet. Zmieniasz sie dla kogos i ani sie nie obejrzysz, jestes nie do poznania. Wiesz, to jest Tak, tak, tak. Oto kim jestem. To interesujace. Wiesz jak ja postepuje musisz pokazac cycki i popracowac tylkiem. Nie mam cyckow. Masz racje. Popracujmy nad tylkiem. Czesc Angela. To jest Dave. Bedzie sie z nami uczyl. Jak David i Goliat. Moze i jestes ekspertem z astrofizyki ale niektorzy z nas mogliby ten czas wykorzystac. Kogo to tak naprawde obchodzi? Jakis miliard Alpha Centaurian. Jestem chory, jak widze ludzi siedzacych w pokoju uczacych sie i marnujacych najwazniejsze lata ich zycia martwiac sie o to, co jakis kretyn zada na tescie. O to chodzi. Naprawde powinnismy wyjsc.

A wiec troska o zwyklych ludzi, nie pasuje do takich wizjonerow jak ty? Nie chodzilo o ciebie. O tych kolesi, tam w pokoju. Zrobilo sie goraco i Trzymasz mnie za reke. Nigdy nie wiadomo, kiedy moze zmarznac. Mam plan. Jaki plan? Zamierzam zabrac cie w miejsce, gdzie naprawde mozemy sie czegos nauczyc. Czegos innego niz w ksiazce. Co ty na to? To dobry plan.

Super. A tamta? Wyglada jak Gwiazda smierci. To Castratia. Legenda mowi, ze to najpiekniejsza ze wszystkich bogin a kazdemu smiertelnikowi, ktory probowal ja uwiesc odciela jego meskosc.

Filed under Uncategorized at 3:29 am
Add a comment »

Galerianki

by antoniohatfield1979

Ej, Maly! Richard! Wysoko zajdziemy. Z fasonem! Przestane jezdzic rowerem. Kupie sobie motor! Zadamy szyku! Pewnie nie jedliscie sniadania. Wolniej, maly Richardzie. Zmachamy sie. Oto komunikat specjalny. Prom Atlantis eksplodowal o 3:47 z niewyjasnionych przyczyn. Moja Godzilla! Co jest? Zjada mi Godzille, a ty nic! Gdybym nie byl chrzescijaninem, zalatwilbym cie na szaro! Czemu stoimy? W Nowym Jorku wszystko jest mozliwe. Zamach bombowy, zabojstwo. Dzis wyplata. Ktos wyskoczyl oknem. Chce isc na zakupy. Ja tez. Ale stoimy w korku! Trzymaj sie! Nie boj sie, wyciagne cie! zyjesz? Trzymaj sie! Wezwijcie pomoc! Sa wszedzie! Od Finlandii po wschodnie wybrzeze. Wojna! To Saddam! Obliczmy tor. To potrwa tydzien. Ustalmy czy to koniec. Gen. Kimsey. Od Finlandii po Karoline. Nie pociski. Ale co? Meteoryty. Zniszczyly prom. Prezydent zada odpowiedzi. Skonczylo sie? 11000 ludzi probuje to zbadac. Damy wam znac.

Karl, nie spiesz sie. Tak, byles pierwszy. Pierwsza wspolrzedna, 1239 1239, tak? FBI potwierdza. Widzial wybuch. To scisle tajne. Sluzylem w marynarce.

Wiem cos o tym. Odkrywca nadaje nazwe? Tak. Dottie, na czesc zony. Wrednej, wykanczajacej baby. Urocze. Uruchomic Hubblea. Hubble! Ogromna. Anomalia o 16:43. Anomalia o 16:58.

Anomalia o 17:00. Nie chrzan! Co to jest? Asteroida. Jakiej wielkosci? 97 koma Wielkosci Teksasu. Nie widzielismy jej? Budzet pozwala nam lustrowac 3 nieba. Cholernie wielkiego nieba. A rano? Wielkosci pilki czy volkswagena. Uderzy w nas? Ustalamy to. Co moze zniszczyc? Co? Wszystko.

Globalny kataklizm. Koniec ludzkosci. Niewazne, gdzie spadnie. Nawet bakterie nie przezyja. Boze. Co robic? Za 18 dni uderzy w Ziemie. NA POlUDNIE OD CHIN Pobudka! Nie odwiertom! 50000 datkow rocznie. Co ich tak wkurzylo? Nasze odwierty. A co spala wasza krypa? Ciekawe Dwojka doszla do 180 stop. Komu dziekowac? Od razu zgadniesz. Cholera, A.

J.! A.J.

jestes tu? W wyrze! Wstan! Masz sprawe? Mam! Jestes wkurzony. Nie jestem. To cos wiecej. Kazalem wylaczyc dwojke. Mialem przeczucie. Kiedy dorosniesz, zalozysz wlasna firme i zainwestujesz 8 milionow, zrobisz, co chcesz. Ale nie w firmie Harry Stamper Oil. Jasne? Chce uslyszec 5 slow. Nigdy wiecej tego nie zrobie. Idiota! Duren. To twoja firma Co jest? Dalem plame. Ile tu pracujesz? 5 boskich lat. Nigdy mnie tak szybko nie przeprosiles. Cos knujesz. Ide w slady mistrza. Brak mi slow. Moge wyjasnic. Tak? Bardzo chetnie poslucham wyjasnien. Grace? Czesc, Harry. Prosilem, mow mi tato. Wybacz, Harry. Ubieraj sie.

Ty zostan. Zaraz wracam. Przedstawcie mi wszystkie mozliwe strategie. Pomysly, projekty, szkice na serwetkach. Pokazmy, ze NASA cos umie. Wiedziales cos? Nie mialem pojecia. Gdzie Harry? Rozumiem. Kazdy by sie wsciekl.

Zastrzeli cie. Nie. Harry! Polec sie Bogu, A.J.! On ma bron! To nie jest zabawne! Ty naprawde serio? Strzela do mnie! Kluczem go! Miales go otaczac opieka, nie zabijac! Rzuc bron. Spadaj, Misiek! Dalem mu fory. Nie zabijaj asa, zanim trafimy zloze. Odstrzele mu tylko stope. Frank Marshall pracowal, majac jedna dlon. Rzuc bron, czubku! Kochanie, ubierz sie! Nie ustawiaj mi zycia! Ubierac sie, juz! To juz nie jest smieszne! To karalne. Mam pomrocznosc jasna. Wygladam na wariata? Luz! Przestan! Sluchaj. Serio. Kocham ja. Zla odpowiedz! Trafiles. Postrzeliles mnie! To byl rykoszet! To nie jest smieszne! Buzia w ciup! Klienci! Juz w 1974 roku rozwazalismy mozliwosc kolizji Kto wypil mniej kofeiny? Chcielismy zniszczyc obiekt wiazkami laserowymi.

Z motyka na slonce. Inny pomysl. Rozpiac zagle solarne. Wielki baldachim. Przechwyci wiatry sloneczne. Myslcie realniej! Mamy 18 dni. 431 godzin, 15 minut i 18 sekund. Nie stac nas na luksus tracenia czasu. A.J. to moj wybor! Raczej brak wyboru! To twoj jedyny rowiesnik! Czemu sadzisz, ze mozesz dyrygowac moim zyciem? Jestem ojcem! To sie nie liczy. Od kiedy? Odkad skonczylam 10 lat i stalam sie starsza od ciebie. Wybaczam ci wrodzona niedojrzalosc. Ale wciaz jestem twoim szefem. W poniedzialek masz byc w biurze. Odchodze. Grace! Nie mozesz! Czesc, Harry! Co sie szczerzysz? Jestem z A.J. od 5 miesiecy. Hipokrytko! Bronie ci czegos? zyc po swojemu! To Rockhound pokazal mi, jak uzywac tampaxow.

Filed under Uncategorized at 2:31 am
Add a comment »